Kiedy lifting nićmi ma sens

Kiedy lifting nićmi ma sens

Jako kardiochirurg, który od lat operuje serca, widziałem już niejedno „cudowne rozwiązanie” w medycynie. A w medycynie estetycznej – cudownych obietnic jest jeszcze więcej.

Ale nici mają coś, czego nie sposób zignorować:
logikę i sens.

Jestem zwolennikiem nici, ale nie ślepo zakochanym.
Nie obiecuję pacjentom, że zrobię im „lifting jak po operacji w 30 minut bez skalpela”, bo wiem, że to nieprawda. Widziałem twarze, które wymagają klasycznego liftingu chirurgicznego i żadna ilość nici tego nie zastąpi. Wiem też, jak wyglądają powikłania, gdy ktoś traktuje nici jak zabawkę, a nie poważny zabieg medyczny.

Dlaczego więc tak bardzo je lubię?

Bo dla odpowiedniej osoby, w odpowiednim momencie życia, nici potrafią zrobić rzecz niezwykle cenną:
oddać twarzy kierunek, zanim grawitacja wygra na całej linii.
Delikatnie podnieść, uporządkować, zagęścić, bez cięcia skóry, bez intubacji, bez miesięcznej rekonwalescencji.

W tym tekście opowiem Ci o niciach z perspektywy kogoś, kto:

  • doskonale zna anatomię i igłę z sali operacyjnej,
  • na co dzień widzi zarówno piękne efekty, jak i granice tego zabiegu,
  • wierzy, że dobrą medycynę estetyczną robi się nie tam, gdzie obiecuje się wszystko – tylko tam, gdzie uczciwie mówi się, co realnie da się zrobić, a czego nie.

Jeśli więc chcesz wiedzieć, czy lifting nićmi to dobra droga dla Ciebie – zapraszam dalej. Opowiem o tym bez marketingu, za to z całym doświadczeniem lekarza, który naprawdę lubi igłę, ale jeszcze bardziej lubi swoich pacjentów.


Z czego zrobione są nici liftingujące?

W nowoczesnej medycynie estetycznej najczęściej używa się wchłanialnych nici na bazie trzech materiałów:

  • PDO (polydioxanone) – znany od lat z chirurgii (szwy rozpuszczalne):
    • daje efekt ok. 6–12 miesięcy,
    • sam materiał znika szybciej (ok. 6–8 mies.), ale nowy kolagen utrzymuje efekt nieco dłużej.
  • PLLA (poly-L-lactic acid – polikwas L-mlekowy) – bardziej „uporządkowany” polimer:
    • rozkłada się wolniej,
    • efekty opisuje się zwykle na 18–24 miesiące.
  • PCL (polycaprolactone) – elastyczny, bardzo odporny na naprężenia:
    • również 12–18+ miesięcy działania,
    • z dobrą elastycznością i stopniowym rozkładem.

Różnią się też budową:

  • nici gładkie / mono – cienkie nitki bez haczyków, bardziej do poprawy jakości skóry niż do „trzymania” tkanek,
  • nici haczykowe / z ząbkami (cog) – mają mikrohaczyki, które wczepiają się w tkanki i umożliwiają faktyczny „lift”,
  • nici ze stożkami, U-kształtne, zawieszające – bardziej zaawansowane systemy, często kotwiczone w powięziach, z mocniejszym efektem uniesienia.

Pierwsza generacja nici była niewchłanialna (prolen, złote nici, Contour Threads) i dała sporo rozczarowań: niestabilne efekty, trudne do usunięcia materiały, powikłania. Dziś standardem są właśnie nici wchłanialne PDO/PLLA/PCL.


Jak właściwie działa lifting nićmi?

W dużym uproszczeniu – na dwa sposoby.

Mechaniczny „mini-dźwig”

Nici z haczykami / stożkami działają jak cieniutkie, ukryte szelki:

  1. Lekarz wprowadza je pod skórę igłą lub kaniulą.
  2. Haczyki zaczepiają się o tkanki.
  3. Nić jest napinana – tkanki zostają lekko podciągnięte.

Dlatego widać natychmiastowy efekt – kontur twarzy robi się ostrzejszy, „chomiki” mniej wyraźne, brew lekko uniesiona.

Biostymulacja: „remont od środka”

Drugi mechanizm to kontrolowany bodziec dla skóry:

  • organizm traktuje nić jak „ciało obce o niskiej sile drażnienia”,
  • wokół niej dochodzi do stymulacji fibroblastów, produkcji nowego kolagenu i przebudowy macierzy zewnątrzkomórkowej,
  • gdy materiał się rozpuszcza, zostaje po nim nowe „rusztowanie” z kolagenu.

Dlatego część efektu narasta w kolejnych miesiącach – skóra staje się gęstsza, jędrniejsza, mniej „rozciągliwa”.


Dla kogo są nici liftingujące?

Najlepiej sprawdzają się u osób z:

  • łagodnym do umiarkowanego opadaniem tkanek,
  • zazwyczaj w wieku 35–55 lat,
  • relatywnie dobrą jakością skóry (nie bardzo cienką, pergaminową).

Typowe okolice:

  • policzki i „chomiki” – poprawa owalu, uniesienie tkanek,
  • linia żuchwy – wyostrzenie konturu, mniejsza „rozlana” dolna część twarzy,
  • szyja – lekkie napięcie wiotkiej skóry,
  • brwi / zewnętrzny kącik oka – delikatny „fox eye” / „brow lift”,
  • szyja i dół podbródka – wygładzenie wiotkości pod żuchwą.

Nici nie zastąpią chirurgicznego liftingu przy:

  • bardzo dużym nadmiarze skóry,
  • ciężkich, „ciężkich tkankowo” twarzach,
  • silnej wiotkości po wielu redukcjach wagi, dużych utratach objętości.

Jakich efektów można się spodziewać?

Odpowiedź powinna brzmieć mniej więcej tak:

„Będzie dużo lepiej, ale nie 15 lat młodziej.”

Plusy, które potwierdzają badania:

  • natychmiastowy, ale subtelny lifting – twarz wygląda „świeżej”, nie „inaczej”,
  • poprawa konturu żuchwy, policzków, szyi,
  • z czasem zagęszczenie skóry dzięki kolagenowi,
  • stosunkowo krótka rekonwalescencja – zwykle kilka dni obrzęku/siniaków.

Czas trwania efektu (zależnie od materiału, liczby nici, jakości skóry, stylu życia):

  • PDO: ok. 12–18 miesięcy,
  • PLLA / PCL: 18–24 miesiące i dłużej.

W badaniach i obserwacjach klinicznych pacjenci często opisują rezultaty jako:

  • „jak po wypoczynku”,
  • „bardziej zarysowana twarz”,
  • „naturalne odświeżenie, a nie efekt ‘zrobionej twarzy’”.

Podsumowanie – dla kogo to ma sens?

Nici liftingujące są:

  • ciekawym narzędziem pośrednim przed chirurgią,
  • dobrym wyborem dla osób z umiarkowaną wiotkością, chcących odświeżenia bez skalpela,
  • sensownym elementem terapii łączonych (wypełniacze, toksyna, lasery, stymulatory).

Nie są natomiast:

  • „bezbolesnym faceliftem na lunch, który zastąpi operację”,
  • zabiegiem dla każdego i na wszystko,
  • procedurą „bezpieczną z definicji” – w złych rękach mogą wyrządzić realną krzywdę.

Bibliografia

  1. Hong GW, et al. Thread lifting materials: a review of differences in technique, safety and longevity. Clin Cosmet Investig Dermatol. 2024.
  2. Spring LK, et al. Update on thread lifting. Dermatol Clin. 2020.
  3. Contreras C, et al. Using PDO threads: a scarcely studied rejuvenation technique. J Cosmet Dermatol. 2023.
  4. Lewandowska K, et al. Complications after polydioxanone threads (PDO) for facial lifting. J Educ Health Sport. 2024.
  5. Niu Y, Zhang M. A Meta-Analysis and Systematic Review of the Incidences of Complications Following Facial Thread Lifting. 2019.
  6. Ojha AS, et al. Assessment and comparison of adverse effect rates in thread lifts. Dermatol Surg. 2024.
  7. Kochhar A, et al. Minimally Invasive Techniques for Facial Rejuvenation. Facial Plast Surg Clin N Am. 2023.
  8. Mattioli 1885 Journals. Polydioxanone for thread lift in anti-aging medicine. Aesthetic Medicine. 2024.
  9. Bogdan RG, et al. The Rise and Refinement of Breast Thread Lifting. J Clin Med. 2025.
  10. Park SY, et al. Non-surgical rhinoplasty through minimally invasive nose thread lifting and fillers: complications and outcomes. 2024.
  11. American Society of Plastic Surgeons. What you need to know about thread lifts. 2018

Kategorie:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *